ABAUT ME
GALERY
RECOMMENDED SITES
FEEDBACK
LICZNIK
MY DISSERATION POLISH
MY FAWORITE PHOTO
MY DISSERATION POLISH
Krakowskie Szkoły Artystyczne
Szkoła Kreatywnej Fotografii












UZEWNĘTRZNIONE WNĘTRZE
NA PRZYKŁADACH FOTOGRAFII AUTOPORTRETOWEJ TOMASZA MACHCIŃSKIEGO i innych

Agnieszka Szlachcic













                                  Kraków 2008 




Spis treści:
1. Wstęp
2. Fotografie Tomasza Machcińskiego
3. Tomasz Machciński a świat otaczający
4 „Incognito” i „Dziecko z katalogu”
4. Podobni Machcińskiemu
5. Fotografie Macieja Osiki, Davida Nebreda
6. Podsumowanie
7. Bibliografia
8. Spis ilustracji


















1. Wstęp
Z osobą Tomasza Machcińskiego zetknęłam się przypadkowo, przeglądając wiadomości
i nowinki o fotografii w internecie. Zaintrygowały mnie Jego zdjęcia, poprzez swoja oryginalność pomysłowość i niepowtarzalność. Postanowiłam wiec dowiedzieć się o nim czegoś więcej. Zgodnie z informacjami z Internetu Tomasz Machcińskim urodził się 2 marca 1940 roku w miejscowości Górki w Puszczy Kampinoskiej. Niestety jego dzieciństwo nie upłynęło beztrosko, w 1942 roku faszyści spalili jego rodzinny dom, w którym zginęła cała Jego rodzina, a On został oddany do sierocińca. Tam też, jak również w szpitalach i sanatoriach upłynęło jego dzieciństwo.
Po wojnie w 1945 roku do organizacji przybranych rodziców (dzisiejsza adopcja na odległość) zgłosiła się amerykańska aktorka Joana, szukająca sieroty. W biurze organizacji pokazano jej zdjęcie dzieci z polskiego sierocińca.
Powiedziano Jej, że jest on chory i niewiadomo czy dożyje trzech lat, ale ona podjęła już decyzję i nie zamierzała jej zmienić. Tak zaczęła się ta korespondencyjna miłość. Pisali do siebie listy poznając się wzajemnie
W międzyczasie Dom dziecka w Bodzewie koło Gostynia, w którym przebywał Machciński, wysłał go do Liceum Sztuk Plastycznych w Poznaniu na egzamin, ponieważ wykazywał wybitne zdolności plastyczne. Rysował przede wszystkim konie, ale egzaminu nie zdał, więc wysłano go na naukę zawodu szewca do Zakładu Szkolenia Inwalidów we Wrocławiu, gdzie uświadomiono mu, że jest niepełnosprawny.
W 1963 roku ukończył naukę w zawodzie mechanika precyzyjnego, po której zaczął pracę jako praktykant przy obsłudze maszyn biurowych w CMB w Kaliszu.
Tu w 1966 nastąpił punkt zwrotny w Jego życiu, za naprawę koledze zegarka marki „POBIEDA”, otrzymał od niego pierwszy aparat SMIENĘ 8 i tak roku zaczął swoją przygodę z fotografią.
W roku 1972 zdał dyplom mistrzowski w Poznaniu, a w następnych latach uczęstrzał do Liceum Ogólnokształcącego im. Kościuszki, ale z powodu „fascynacji” uczennicami nie dobrnął do egzaminu maturalnego.
Pracował, a w wolnym czasie tworzył swoje postacie, czego dowodem są liczne wystawy. Swoją pierwszą wystawę indywidualną zorganizował Kaliszu w 1975 roku, a później wielokrotnie wystawiał między innymi w Radomsku, Bielsku-Białej, Warszawie, Wrocławiu, Gnieźnie, Łodzi oraz w Kopenhadze.
W tym czasie nastąpiło w życiu Machcińskiego ważne wydarzenie, dostał on, bowiem zaproszenie do USA od swej przybranej amerykańskiej Matki. Interesowała się Ona przez cały czas dziejami Tomasza, jak również wiedziała o jego pasji fotograficznej z przysyłanych przez niego fotografii. Wizyta ta odcisnęła pozytywny i pełen czułości, niezapomniany ślad w psychice Tomasza.





2. Fotografie Tomasza Machcińskiego
Zarówno dla mnie jak i z pewnością dla wielu osób znających Jego twórczość Tomasz Machciński jest osobą niezwykłą. To mistrz mistyfikacji przedzierzgający się w każdą interesującą go postacią chociażby z kina czy literatury

Najciekawszą rzeczą dla mnie jest fakt, że artysta modyfikuje swoje ciało nie potrzebując do tego sztucznych i zbędnych rekwizytów takich jak sztuczne włosy, czy wąsy. W miarę potrzeb sam je sobie zapuszcza jak również modyfikuje wagę swego ciała
drastycznie tyjąc lub chudnąc. Jest to oczywiście proces czasochłonny, ale wart poświęcenia, ponieważ jego prace są niesamowite i jedyne w swoim rodzaju. Machciński do swoich zdjęć przygotowuje się więc przez cały rok , od maja do maja, wtedy to bierze swój aparat i jedzie na działkę i pracuje przez miesiąc lub dwa, jeżeli pozwala mu na to stan zdrowia.


3. Tomasz Machciński a świat otaczający
Tomasz Machciński jest znanym i cenionym artystą w tak zwanym obiegu awangardowym. On sam mówi, że jego ” największą wartością jest ludzka umiejętność korzystania z życia - takiego, jakie mu się przydarzyło” , a Jemu przydarzyło się dość ciekawe pomimo tego że na początku smutne.
Machciński pasjonuje się filozofią, psychologią, muzyką pisze również wiersze, uwielbia konie. Obecnie mieszka i żyje w Kaliszu, gdzie we własnym mieszkaniu otworzył własną galerie, do której może przyjść każdy.
Dowiedziałam się, że obecnie Machciński próbuje swoich sił w kolorowej fotografii cyfrowej. Uważam, że może to i dobry pomysł, ale osobiście wybrałabym jego fotografie czarno-białe, gdyż według mnie są bardziej tajemnicze.
Fot. 6 to jedna z najnowszych prac z wystawy, która odbyła się 9 maja w konińskiej galerii „Wieża Ciśnień”.
Podziwiam jego prace, ponieważ jest w nich ogromna ilość uczuć, przemyśleń i pracy. Machciński pracuje nad każdym szczegółem, dopracowuje każdy detal. Jest mi przykro, że tak wielki człowiek nie został dostrzeżony tak jak powinien. Ktoś kiedyś na wernisażu patrząc na lilipucią sylwetkę fotografa-performera stwierdził „ On jest za wielki na to miasto” Miał rację? Ja myślę, że tak i to zdecydowanie, ponieważ gdyby mieszkał i tworzył w innym mieście na przykład takim jak Nowy York to z pewnością byłby bardziej dostrzeżony.


4. „Incognito” i „Dziecko z katalogu”
Pierwszym człowiekiem, który naprawdę próbował dotrzeć do psychologicznej tajemnicy poczynań Tomasza Machcińskiego był Henryk Dederko. Reżyser ten nakręcił film pt. „Incognito”, który otrzymał nagrodę GRAND PRIX na Festiwalu Filmów o Sztuce w Zakopanym, oraz w 1992 roku drugą nagrodę na podobnym festiwalu w Neubrandenburgu.
W artykule nieznanego autora z około 1990 roku napisano o „Incognito”
(…) Jest to przejmujący film o szukaniu własnej tożsamości i myślę, że ta cała skomplikowana sztuka, którą uprawia Machciński jest właśnie nieustannym poszukiwaniem siebie. Jeśli rzeczywiście na jednym jej biegunie jest to, co niektórzy nazywają „zabawą”, to na drugim jest seans autoterapii, przezwyciężenie własnych kompleksów, szukanie prawdy o sobie; jest także wodzenie się z Bogiem, cokolwiek gorzka ironia wobec świata, są także pytania bez odpowiedzi o naturę istoty ludzkiej w ogóle. Ten sam człowiek może wcielić się w postać Chrystusa-męczennika, ale i w postać Hitlera. Może być szlachetnym samurajem, ale też pospolitą dziwką. Więźniem obozu koncentracyjnego i oprawcą. Pisząc o kolejnych wystawach Tomasza Machcińskiego, „człowieka o stu twarzach”, autorzy prasowych notatek i recenzji raczej przechodzili wobec tych pytań obojętnie. Rzadko także wypowiadali się o wartości samych fotogramów, które są końcowym produktem skomplikowanych, nawarstwiających się na siebie działań artystycznych ich autora. A przecież zdarzają się wśród tych prac portrety znakomite, iście w stylu Dorysa, w historii polskiej fotografiki uchodzącego dziś za klasykę w tej dziedzinie.(…)
Na podsumowanie rozważań na temat twórczości Machcińskiego przedstawiam jego własne słowa mówiące o głębi jego przemyśleń.
„Nie tytuł, nie majątek, być może nie młodość. Lecz wszechstronna wiedza największym bogactwem człowieka. Zbyteczny majątek-to nowotwór złośliwy umysłu człowieka. W pustych głowach jest dużo miejsca na złośliwości i intrygi. Po osiągnięciu dobrobytu, człowiek zaczyna rozumem pogardzać. Jest bardzo możliwe, że na „ tamtym świecie” nam bardzo współczują. Miłość symbiozą potrzeb podświadomych, przyjaźń świadomych. Szczęścia szukaj w sobie, a gdy je znajdziesz rozdawaj szczodrze, wtedy nigdy Ci go nie zabraknie. Poczucie humoru bez cienia złośliwości, to objaw inteligencji. Gdybyś tylko ujrzał Boga- przestałbyś mu wierzyć na pewno. Tak długo życie czujesz –jak długo twórczo myślisz, lub kopulujesz. Boją się ludzie odchodzić-jakby im źle było tam skąd przyszli….”

5. Podobni Machcińskiemu
Maciej Osika
Człowiekiem, który moim zdaniem tak jak Machciński tworzy podobne wizje swojego świata jest Maciej Osika, który otrzymał II nagrodę w V Ogólnopolskim konkursie fotograficznym „Moje Prowokacje” 1992 r
Maciej Osika w swych pracach oscyluje pomiędzy pięknem a brzydotą. Upozowany na kobietę podejmuje dialog z utrwalonymi w kulturze kanonami piękna kobiecego. Autor doskonale wpasował się w czasy, w których modny jest nurt sztuki dotykający problemu płci i ciała. Autor ukazuje kobietę, która sama staje się niewolnikiem dążności do fizycznej doskonałości narzuconej przez kulturowe stereotypy. Osika jest tak jak Machciński jedynym modelem swych prac, a o swojej sztuce w jednym z fragmentów wypowiedzi mówi: „ Sztuka polega na tym żeby zmuszać ludzi do myślenia, pomóc w odnalezieniu prawdy o sobie. Czy moje zdjęcia są szokujące, oryginalne? Nie wiem, chce żeby były uderzeniem w twarz i pokazały, jak bardzo ludzie uwikłani są w świat zewnętrzny, narzucający normy i ograniczenia; świat każdorazowo szufladkujący i zawsze jednakowo nietolerancyjny”.








Dawid Nebreda
Wśród kontrowersyjnych artystów chciałabym również nadmienić o Dawidzie Nebreda hiszpańskim artyście zanurzonym w mrokach własnego schizofrenicznego umysłu. Artysta od 20 lat cierpi na schizofrenię paranoidalną i permanentnie dopuszcza się na własnym ciele autodestrukcji, która nieraz niemalże doprowadziła go do śmierci. Jego twórczość wydobył na światło dzienne Léo Scheer, który w 2000 roku wydał album „Autoportraits” i zorganizował w Paryżu dwie wystawy Nebredy w 1999 i 2000 roku. Dzięki tej publikacji, zainteresowanie krytyków tą twórczością uchroniło artystę od śmierci. Nebreda poddał się leczeniu psychiatrycznemu, przestał się głodzić i okaleczać, a zaczął wystawiać.
Poprzez swoje prace pokazuje swój wewnętrzny autoportret, osoby nieradzącej sobie w codziennym życiu, osoby wyobcowanej, niedowartościowanej, niespełnionej, z brakiem akceptacji i wielu innych czynników. Zastanawiam się tylko, co musi się stać w psychice człowieka, aby dopuścił się takich czynów na własnym ciele? Może autor w ten właśnie sposób podejmuje walkę ze swoimi problemami? Może w ten oto sposób odwraca uwagę od spraw, z którymi my radzimy sobie, na co dzień?


Podsumowanie
Artyści mówią o pustce dnia codziennego ludzi podążających przed siebie bez chwili zastanowienia. Chcą szokować. Zmusić nas do myślenia. Do zastanowienia się nad życiem.
Bez zbędnych ironii, zawiści i nietolerancji. Ale nie wiem czy te zdjęcia „uderzają nas w twarz”…może, dlatego, że jesteśmy już uodpornieni na taki rodzaj przekazu sztuki? Czy może, dlatego, że nie jesteśmy już ludźmi z zamkniętymi umysłami? Osika zaś ukazuje piękno kobiet, które muszą cierpieć, na co dzień próbując upodobnić się do norm panujących w owych czasach. Całe życie sprowadza się do cierpienia, tylko nie każdy popada w drastyczne sposoby jego odreagowania.
Prace Nebredysą wbrew pozorom są podobne do prac Machcińskiego i Osiki. Oni trzej ukazują swoje wizje świata poprzez własne ciała. Może tylko w mniej drastyczny sposób.
Machciński ukazuje fascynacje ciałem, fascynacje innymi ludźmi, do których tak usilnie próbuje się upodobnić, może fascynacja ta ma swoje sedno w psychice artysty, który stracił rodzinę? Może nie znając swoich korzeni sprawdza jakby to było być kimś innym?
Osika zaś utożsamia swe ciało z kobietami a Nebreda z własna skomplikowaną psychika.

Artysta jest człowiekiem o poszerzonych horyzontach, wyróżniającym się z pośród tłumu.
W świecie 3M (Miasto Masa Maszyna) człowiek dąży do ideału, do spokoju materialnego, nakręca odwieczną maszynę w pogoni za szczęściem. Ale czy to szczęście zdobędzie bez chwili zastanowienia? Bez zatrzymania się na chwilę i obejrzeniu się za siebie czy czasem nie zatraca się w swojej pogoni za …no właśnie za czym?


Zapraszam do obejrzenia galerii tych panów

http://www.kalisz.mm.pl/~machcinski/


http://www.solromo.com/art_foto/nebreda



http://fototapeta.art.pl/2003/mos.p

Agnieszka Szlachcic
contakt:
OSLO
tel. +4796805923
email. fotoaszka@op.pl
gg 6174589

Licznik wejść 21457 odwiedzającywejść
=> Chcesz darmową stronę ? Kliknij tutaj! <=